Bezradność w ufność…

Bezradność w ufność…

Moja bezradność.  Niedawno po prostu przyszła.  Zmagałam się, szukałam rozwiązania, zastanawialam sie co zrobić, no co zrobić?  Aż się tym zmęczyłam, bardzo zmęczyłam.  I pas. I odkryłam.. bezradność wcale ani mnie nie umniejsza i ani niczego nie umniejsza. To zwyczajnie jest zawołanie by zaufać rozwojowi wydarzeń i nie naciskać siebie by zawsze znać odpowiedź czy rozwiązanie. Dopiero wtedy pojawi się wsparcie i prowadzenie.  I wtedy zamiast odczucia ‚sama’ pojawi się ‚razem’. Bezradność przykrywa ufność. I tak jak mój nauczyciel mówił: ‘Za każdym strachem czai się przyjemność’. Tak możnaby powiedzieć: ‘Za każdą bezradnością czai się ufność’.

Namaste,

Sonya Alicja Bednarek namietna obecnosc warsztaty tantry

Subscribe to our newsletter

 

Subscribe to our newsletter

 

Subscribe to our newsletter