Świątynia SHAKTI

Swiatynia Shakti_icon „Nie ma niczego bardziej potężnego niż kobieta, która ucieleśniła swoją duszę, kobieta, która nie tylko wierzy, że jest inkarnacją boskiej kobiecości, ale która ośmiela się działać jak ona.” ~ Sera Beak

 

Świątynia Shakti to sanktuarium żeńskiej energii i regularne spotkania kobiet w Warszawie. Podczas nich nareszcie możemy puszczać nasze starania, oczekiwania, kontrolę czy pośpiech, by w ten sposób tworzyć świeżą przestrzeń dla odkrywania czym właściwie jest esencja kobiecości.

Kobiecość jaką znamy zwykle wyraża się w bardzo męski, bo w sposób zorientowany na osiągnięcia; z reguły bez dostępu do prawdziwie kobiecej mocy, w tantrze zwanej Shakti i wg niej od stuleci uśpionej. Dlatego intencją Świątyni Shakti jest wspieranie kultury kobiet świadomych, które chcą budzić tą kobiecą niezwykłość w jej najgłębszym, pierwotnym znaczeniu. A regularne wieczory są naszym sposobem stałego przypominania sobie o tym.

Podczas wspólnego czasu zgłębiamy siebie w czysto żeński sposób, a więc poprzez ciało i odczuwanie.  I zamiast analitycznie skupiać się na problemach i ich rozwiązaniach, właśnie poprzez ten piękny portal kobiecości wychodzimy poza obawy, wyobrażenia czy przekonania i organicznie łączymy się z naszą wewnętrzną mądrością. W ten sposób przypominamy sobie jak to jest być w głębokiej obecności ze sobą samą, by dzięki temu móc być własną przewodniczką
i działać w życiu bez wyczerpywania siebie napięciem, usiłowaniem, konkurowaniemtemplerose
czy wiecznym poprawianiem.

Świątynia Shakti nie jest grupą terapeutyczną. Jest przestrzenią, do której przychodzimy by przeglądać się w innych kobietach, by się odżywić i celebrować. Jest też przestrzenią, w której możemy zdejmować nasze maski i odsłaniać, choćby milimetr po milimetrze, cały splendor naszego piękna, który obejmuje zarówno delikatność i namiętność jak gwałtowność czy wycofanie.

Praktyki i ceremonie jakich w niej doświadczamy to żywe, pełne oddechu, bezpośrednie doświadczenia, często zakorzenione w hinduskiej tantrze, i to nimi zapalamy w nas ten słodki ogień boskiej kobiecości.  W nich nie ma konceptów do objęcia, czy celów do osiągnięcia, ale jest ten słodki czas i przestrzeń dla:

  • dodawania sobie nawzajem odwagi do odczuwania aż do jego esencji; dla bycia wolną we wzajemnej autentyczności oraz dzielenia się emocjami poprzez ekspresję ciała, głosu i tworzenie w ten sposób swobodnego piękna;
  • zanurzania się głębiej w nasze piękne żeńskie ciała, nasze biodra, yoni i piersi, poprzez swobodny ruch, taniec, stretching, kochający dotyk, by je otworzyć na więcej boskiej żeńskiej energii i przyjąć od siebie nawzajem rozluźnienie,image3
    uzdrowienie i wzmocnienie
  • rozpuszczania kobiecej rywalizacji – której często jesteśmy uczone od dziecka i która często głęboko rani nasze kobiece korzenie – byśmy mogły zaglądać głęboko w siebie nawzajem, zauważać piękno każdej z kobiet, jej darów i najprawdziwszej esencji
  • przyjemności jako sposobu na miękką i ciepłą obecność; kobiety są stworzone do odczuwania przyjemności i cieszmy się nią poprzez karmienie siebie smakołykami, wąchanie wonnych kwiatów, wmasowywanie olejków lub w jakikolwiek inny, pełen radości, soczysty sposób jaki wymyślimy
  • ucieleśniania różnych aspektów kobiecych mądrości jak Lakshmi, Kali, Durga, Afrodyta, Parwati itd. oraz wspierania siebie nawzajem w wyrażaniu tych jakości, które skrywamy
  • praktyki wdzięczności i medytacji
  • ceremonii dla siebie nawzajem wspierających ważne etapy w naszym życiu.

Zapraszam ciepło,

Alicja Sonya Bednarek
Założycielka Namiętnej Obecności

 

 

  

Nasze spotkania

Spotykamy się w półrocznych cyklach, w środowe wieczory mniej więcej co 3 tygodnie, tworząc na ten czas stałe grono.  Po upływie każdego cyklu naturalnie Świątynia trwa nadal i jest otwarta dla dotychczasowych, a także nowych kobiet. Niektóre z nas będą w Świątyni już trzeci rok…

 

Jeśli chcesz do nas dołączyć zapraszamy 20 września i 5 października 2017,
kiedy rozpoczynamy nowy cykl spotkań

 

Wtedy możesz przyjść i poczuć czy jest to coś dla Ciebie i czy chcesz być częścią stałej grupy.
Od kolejnych spotkań zamykamy grupę aż do wakacji.


REZERWACJA MIEJSCA 

Program

W Świątyni miękko otwieramy się na impulsy Shakti, która jest nieustającą zmianą i która uczy nas jak działać z głębokiego odczuwania. Dlatego nie proponujemy z góry określonych tematów poszczególnych spotkań.  Wtedy byłoby to bardzo dobrze nam znane działanie w energii męskiej.

W zamian zapraszamy do odkrywania i przeżywania tego, co będzie dla nas szczególnie żywe i ważne w danym miesiącu. Wtedy w najlepszym dla nas czasie dotkniemy… przyjmowania i dawania, bliskości, ochrony, gniewu i dzikości, strachu i odwagi, zazdrości i doceniania, rywalizacji i wzajemnego wsparcia, kobiecej intuicji i mądrości, kobiecego serca i seksualności, czy piękna i zmysłowości ciała.

W ten sposób pozwalamy prowadzić się Shakti w słodko nieprzewidywalny świat boskiej kobiecości.  A spokojną, chłodzącą uważność i obecność energii męskiej w nas ~ Shivę, przywołujemy w uważnej obecności i strukturach samych praktyk.

 

Harmonogram –  II półrocze 2017

  • 20 września 2017, środa 18:00-22:30 ~  1 spotkanie – otwarte także dla kobiet, które chcą do nas dołączyć
  • 4 października 2017, środa 18:00-22:30 ~ 2 spotkanie – ostatnie otwarte dla kobiet, które chcą do nas dołączyć
  • 25 października 2017, środa 18:00-22:30 ~ 3 spotkanie
  • 15 listopada 2017, środa 18:00-22:30 ~ 4 spotkanie
  • 13 grudnia 2017, środa 18:00-22:30 ~ 5 spotkanie
  • 10 stycznia 2018, środa 18:00-22:30 ~ 6 spotkanie

 

Miejsce

Warszawska Świątynia Tantry
dokładny adres podajemy uczestniczkom, które zarezerwowały swoje miejsce

 

Udział

Wybierz jedną z podanych opcji płatności:

Jeśli dołączasz do nas 20 września:

► jednorazowa płatność za cały cykl 6 spotkań ~ 510 zł {w tym 130 zł zaliczki} płatne do/na spotkaniu 20 września
► płatność w dwóch ratach: 130 zł (w tym 80 zł zaliczki)  za spotkanie 20 września + 430 zł za pozostałe, płatne do 2 października 2017

Jeśli dołączasz do nas 4 października:

► jednorazowa płatność za cykl 5 spotkań ~ 450 zł {w tym 130 zł zaliczki} płatne do/na spotkaniu 4 października
► płatność w dwóch ratach: 130 zł (w tym 80 zł zaliczki)  za spotkanie 4 października + 370 zł za pozostałe, płatne do 20 października 2017

Kwota jest stała, nie zmienia się w przypadku nieobecności na niektórych spotkaniach.

Jeśli bardzo chcesz uczestniczyć w spotkaniach, a nie pozwala Ci na to Twoja sytuacja finansowa, skontaktuj się z nami proszę. Mamy 2 specjalne miejsca.

 

Rezerwacja  

Swoje miejsce zarezerwujesz wypełniając ten formularz:

REZERWACJA MIEJSCA 

W odpowiedzi otrzymasz informacje jak się przygotować oraz i dane do płatności zaliczki.
Ze względu na kameralność miejsca, o potwierdzeniu rezerwacji decydują terminy zgłoszeń i wpłat.

 

Kontakt 

Ewa Wałecka ~ bogini rezerwacji i opiekunka przestrzeni na spotkania
E: templemama@namietnaobecnosc.pl
T: 608 150 944


Co dalej…. ?

W lutym 2018 będzie przerwa w warszawskich spotkaniach.

Do regularnych wieczorów wrocimy we marcu 2018. Będą dla tych z nas, które zapragną kontynuować oraz dla nowych kobiet, które zapragną dołączyć.

 

Co mówią kobiety:

Jestem ogromnie wdzięczna za nasze spotkania w świątyni. Moja podróż w tej przestrzeni zaczęła się ponad rok temu. Jest to podróż pełna wrażeń, emocji, otulania, kołysania własnej Duszy, Ciał.  Autentyczność, wspólnota, miłość, jedność, siostrzeństwo, którego tu doświadczam to bezcenne dary pełne obfitości, uważności.

Każda z kobiet w naszym kręgu, przeszłym, obecnym i przyszłym są jak promienie słońca, jak gwiazdy na niebie rozświetlające przestrzeń.

Dziękuję Ci Alicjo za to, że dzięki Tobie mogę być każda, bez oceny, atutentyczna, w pełni wyrażać siebie mając i dając sobie przyzwolenie. Ty mi to pokazałaś, byłaś inspiracją. Zyskałam tu siostry, odnalazłam swoje zagubione fragmenty (zrobiłam kolejne kroki by odnaleźć siebie). Jestem wdzięczna za to jak piękną, dziką, ale i bezpieczną przetrzeń dla nas tworzysz.

Dziękuję też Ewci za niezastąpione ogarnianie Świątyni – ciepłem, uważnością, obecnością. Jesteś cudownym, nieokiełznanym Światełkiem.

Dziękuję, że jesteście. Kocham Was.

Marta Leszczyńska

 

Wczoraj przeżyłam magiczny wieczór. Poszłam sobie na spotkanie kobiet zatytułowane Świątynia Shakti – Powrót Bogini, organizowane przez Sonię Bednarek i Tatianę Cichocką. Poszłam dla zabawy i po to, żeby dopieścić swoją kobiecość, żeby zrobić coś dla siebie. Poszłam kompletnie bez oczekiwań… a zadziało się bardzo wiele, aż sama byłam w szoku Pierwszy moment zadziwienia – powitanie w Świątyni przez Kobiety prowadzące. Każdą z nas witały głaszcząc delikatnie całe ciało od czubka głowy po czubki stóp. Odczuwałam co się dzieje z zamkniętymi oczami – niesamowita błogość i takie zaskoczenie… Boże, jakie to miłe. Potem zaczęłyśmy tańczyć i w tańcu miałyśmy zrobić to samo – przywitać się z czułością ze swoim ciałem. Tu pojawiły się pierwsze emocje, popłynęły łzy, bo zdałam sobie sprawę, że nigdy nie witam się w ten sposób ze sobą, ze swoim ciałem, z moją Świątynią… to było dla mnie zaskoczenie. Głaskałam delikatnie włosy, twarz, ramiona, piersi, brzuch, uda i czułam z jaką wdzięcznością moje ciało poddaje się tej pieszczocie, czułam jaką sprawiam mu radość i jak ono za tym tęskni… To wiele zmieniło. Wcierając olejek wieczorem w ciało zrobiłam to w zupełnie inny sposób, z wielką uważnością, wdzięcznością i czułością…

Kolejny zaskakujący dla mnie moment, kiedy miałyśmy położyć się i skupić na swoim oddechu… podążać za nim do środka, do wewnątrz naszych ciał, do momentu, w którym poczujemy pulsowanie, drżenie, wibrację… U mnie tym miejscem był punkt pomiędzy czakrą serca i czakrą splotu słonecznego. Tam poczułam bardzo silne pulsowanie i wtedy Sonia powiedziała: to jest właśnie Shakti… to jest wasza Bogini, z którą możecie skontaktować się w każdej chwili, która jest w was, żyje dzięki wam, żyje dla was, gotowa przejawić się w każdej chwili, w każdym momencie. Musicie tylko na to pozwolić… TO TAKIE PROSTE… Dlaczego nikt wcześniej nam o tym nie powiedział ???

I jeszcze jeden moment, w którym pracowałyśmy w parach nad kobiecymi czakrami, czyli czakrą seksu (ja czuję), czakrą serca (ja kocham) i czakrą trzeciego oka (ja wiem). Oddychałyśmy do tych miejsc i patrzyłyśmy jakie obrazy ze świata natury nam się pokazują. U mnie w czakże seksu zobaczyłam najpierw ogień, a potem taką czarną ziemię. W czakrze serca zobaczyłam wodę, spokojny ocean, a w czakrze trzeciego oka biały wir powietrza. Miałyśmy połączyć to co widziałyśmy w jedno określenie. Kobieta, która pracowała ze mną w parze powiedziała: Potęga Żywiołów… To było to. Miałyśmy potem wdychać w siebie to określenie, przeniknąć nim tak, by później mając je zakotwiczone w sobie przejawiać je wykonując codzienne, zwykłe czynności takie jak parzenie herbaty, sprzątanie, czy kochanie się Wtedy mi przyszło, że w zależności od zajęcia uaktywniać będą się u mnie różne żywioły, w zależności od potrzeby danej chwili. Inny żywioł bowiem potrzebny jest przy usypianiu dziecka (woda), a inny przy kochaniu się (ogień) To tak dla zobrazowania i lepszego zrozumienia tego o czym piszę…. Mam nadzieję, że mi wybaczycie heheheh.

Podsumowując to co się wydarzyło… W każdym z nas tkwi wielka potęga, wielka moc, wielka siła i mnóstwo miłości… Trzeba tylko do tego dotrzeć, trzeba to w sobie odkryć…

Anna

Bardzo dziękuję za ostatnie (dla mnie pierwsze) spotkanie w Świątyni. Chciałam dać sobie czas, żeby się zastanowić, poczuć, czy chcę dalej iść razem z Wami. Nie jest to dla mnie łatwe, czuję opory, zawsze potrzebuję czasu, żeby się oswoić. Zwłaszcza w kręgu kobiet, na razie dla mnie obcych, to mi tak bardzo przypomina kręgi czarownic, do których zawsze czułam ogromny pociąg ale i lęk, czy się nie nadużyję, nie otworzę za bardzo, nie spalę…Na ostatnim spotkaniu w czasie tańca padło coś o tym, że kiedyś zatańczymy nago. Pierwsza moja reakcja to był blok i chęć ucieczki, ale zaraz potem pojawiło się uczucie TAK! Ja chcę się tak otworzyć, żeby nie czuć wstydu, poczuć swoje ciało jako MOJE, nie jako narzędzie do uwodzenia, do zwodzenia, do wykorzystywania innych… Chcę poczuć, że ono jest najpierw dla mnie, a potem dopiero ewentualnie dla innych. Uwolnić się od wszelkich społeczno/rodzinnych przekazów, poczuć energię, która buduje, która karmi, która jest ciepła, która nie jest wyuzdaniem, niszczącą siłą, która nie wypala mnie i innych… I tu pojawia się myśl – jeżeli kiedyś stać mnie będzie się na rozebranie się wśród kobiet, na wspólny taniec, i nie będzie mnie to dla mnie nadużycie, będzie lekkie i karmiące, to… to to jest właśnie to…!!! To ja tego chcę! To mnie to wzrusza! Jak ćwiczenie, o którym tylko czytałam, w którym dwie kobiety kładą ręce na piersiach trzeciej, płakałam nad tekstem ze wzruszenia…

Kiedyś, w okresie bardzo burzliwych przemian w moim życiu, miałam sen. Śniły mi się stare, nagie kobiety. Piękne, wyprostowane, przechadzały się z gracją tu i tam. W butach na wysokich obcasach, czasem z kieliszkiem w dłoni. Widziałam ich nagie, pomarszczone piersi, szpakowate kędziorki włosów łonowych, ale co mnie najbardziej zdumiewało, to ich… godność, duma, swoboda, chodziły sobie wolno, z gracją, świadome siebie, takie pełne, kobiece… I jakaś część mnie wiedziała, że ja właśnie tam idę, tam mnie prowadzi moja ścieżka… No to idę.

Iza

 

Przespałam w końcu spokojnie noc.  Obudziłam się świadoma tego co odpadło na wczorajszym warsztacie – tego co pęta tak mocno umysł, ciało i duszę, że nie pozwala oddychać, kochać i czuć rozkoszy życia… To był zaledwie trzygodzinny warsztat, a dotknęłam istoty wszystkiego, co po prostu NIE DAWAŁO MI ŻYĆ. Czuję ogromną wdzięczność za Twoją Obecną-Obecność, wsparcie, wiedzę, uważność i miłość. Dziewczyny – w kręgach kobiet jest niewyobrażalna MOC – ocean wsparcia, miłości, siły. Dziękuję.

Kasia 

 

 
Moc jest i to jaka !! Dziś wsłuchuję się w ciszę we mnie, czule głaszczę i przytulam, raduję się każdym oddechem  Czuje miłość cała sobą ! Magda

 

Inspiracją i przewodnikiem w tworzeniu i prowadzeniu spotkań w Świątyni są m.in. materiały i opracowania Awakening Women Institute, z których korzystamy z ogromną wdzięcznością.